Jestem uczniem klasy ósmej, i przed chwilą moja szkoła (zapewne też inne) dostała groźbę o tym że w budynku jest ładunek wybuchowy.
Podobny incydent wydarzył się wcześniej, ale wtedy ja byłem poza budynkiem szkoły.
Ale tym razem ja byłem w budynku na lekcji. I opowiem jak to wyglądało ze strony ucznia.
Na lekcji zadzwonił dzwonek 4 razy (oznaczając zagrożenie)
Staliśmy przez ok. minutę, póki się ruszyliśmy
Po wyjściu z budynku, wszyscy skierowali się w stronę boiska, a potem do kościoła
(Tutaj się zaczyna problem)
- W kościele, pierwsza rzecz którą chyba każdy robi to kontakt z rodzicami.
I tutaj teraz przerwę. Jeden nauczyciel zaczął chodzić po kościele, i mówić wszystkim uczniom że mają nie korzystać z telefonów, bo jesteśmy w kościele, a teraz to jest szkoła. Za przeproszeniem ale to jest kurwa niedorzeczne! Dzieci! Tam są małe dzieci! Siedzą zestresowane w kościele i jakiś nauczyciel im mówi że nie mają prawa skontaktować się z rodzicami! Czyli jedyni rodzice którzy o tym jakkolwiek wiedzieli, to ci, którzy płacą 46 zł rocznie za powiadomienia na telefonie! W końcu jeden z normalnych nauczycieli powiedział nauczycielce, że ma powiadomić uczniów o tym żeby skontaktowali się z rodzicami.
- Potem, wicedyrektor powiadomił uczniów, co mają zrobić.
Czyli wprost, albo rodzice odbierają uczniów, albo wypisują ich na Librusie.
- Dzwonię do matki, która mnie nie może odebrać, potem dzwonię do ojca żeby mi wypisał zwolnienie.
20 minut. Przez 20 minut mój ojciec próbował wysłać tą cholerną wiadomość, ale próbowała się wysłać do każdego nauczyciela w tej szkole! Tylko dlatego że Librus ma jakiś nowy, "lepszy" system który nie działa.
Nauczycielka z którą mieliśmy lekcję dostała wiadomość że mogę opuścić kościół.
Wsiadłem do pierwszego lepszego autobusu, pominąłem jeden przystanek, ale ostatecznie wróciłem do domu.
Ten post jest apelem do:
Szkół - Proszę, umożliwijcie to żeby każdy rodzic mógł podpisać zgodę na to by dziecko mogło samo opuścić teren szkoły w przypadku ewakuacji, i powiadomcie każdego rodzica na początku roku szkolnego o tym!
Zróbcie system który każdemu rodzicowi przesyła pilne powiadomienie o tym że w tej szkole jest ewakuacja, i żeby rodzic mógł to zatwierdzić guzikiem.
Rodziców - Wypiszcie w dzienniczku i wydrukujcie kartkę która wyraźnie mówi, że dziecko, w wypadku zaniku prądu, wody, czy też pożaru, coś co wymaga ewakuacji, lub jest to zalecane by dziecko zostało odebrane, że po bezpiecznej ewakuacji z budynku, uczniowie dostają informacje żeby wrócili do domu i tam siedzieli dopóki można z powrotem wrócić na lekcje.
Ja skończyłem, do widzenia, miłego dnia.
P.S tak mogę korzystać z reddita, wiele o tym dostałem wiadomości jak zrobiłem poprzednio post na innym subreddicie.